// Opeth..

29/08/2010

i ch… usteczka! ;-)

Bilet, opaska, woda i 7days z Katowic;-)

Brak komentarzy

// MESA: GKS – Legia..

29/08/2010

.. i bójka po meczu.

Młodzi legioniści wzięli odwet za swoich starszych kolegów i pokonali zespół prowadzony przez Jacka Berensztajna 2:1. Jednak czy było to zwycięstwo zasłużone?

Pierwsza połowa zakończyła się remisem 1:1 i taki wynik dokładnie odzwierciedlał jej przebieg. Trochę kopaniny w środku pola, dwie kontry i dwa gole. Druga połowa to już dominacja GKS-u. Niestety brakło skuteczności i zimnej krwi, a do tego bramkarz Legii to niesamowity farciarz (ba! ‘więcej szczęścia niż umiejętności’). Nerwów na wodzy nie potrafił utrzymać także sędzia spotkania. Zupełnie sobie nie poradził. Gra była ostra, brutalna momentami, sędzia nie potrafił nad tym zapanować. Konsekwencji po ostatnim gwizdku na boisku mieliśmy bójkę, a sami sędziowie (i młodzi piłkarze Legii, którzy dosyć prowokacyjnie świętowali zwycięstwo) zostali niemiło pożegnani.

FOTORELACJA

Brak komentarzy

// Karty na stół! (25.08.2010r.)

26/08/2010

Tak! Karty na stół! Ale najpierw kiełbaska do żołądka. Jedna z ostatnich możliwości spotkania przed rozjazdami. Było fajnie, pojedli, popili, pograli w karty, a teraz do domu! Kilka totalnie niepozowanych i nieustawianych strzałów z karcianego grilla u Patryka. :)

Brak komentarzy

// Wszystko zgodnie z planem (GKS – Ruch 3:2) (21.08.2010r.)

21/08/2010

Tak się zaczęło wielkie strzelanie przy Sportowej 3.

Przed meczem w ciemno strzelałem, że pykniemy Ruch ze trzy bramki (uważam, że jak my byśmy grali z Wisłą tydzień temu 2:0 to byłby łagodny wymiar kary dla krakowian). Z ich obroną to na prawdę żaden wyczyn.

Po pierwszej połowie plan był wykonany w 2/3, otóż w 19. minucie pierwszą bramkę zdobywa Marcin Żewłakow (zdjęcie powyżej). 12 minut później było już 2:0 tym razem gola strzela Tomasz Wróbel. Do końca ciśniemy Ruch, który momentami nie mógł wyjść ze swojej połowy. Po zmianie stron było nieco gorzej – Niebiescy przejął inicjatywę i udało im się wyrównać. Ale! Niezbyt długo trwała radość przyjezdnych, bo w 85. minucie bramkę dającą nam zwycięstwo strzela Grzesiek Kuświk! (Żewłakow, Kuświk 3 mecze 2 bramki – żaden w pełnym wymiarze czasowym. Ktoś jeszcze płacze za Nowakiem?;)).

Grzechem byłoby nie wspomnieć tutaj jeszcze jednego nazwiska. Człowiek, dzięki któremu te bramki w ogóle wpadły. Wielkie brawa dla Maćka Małkowskiego! Po jego podaniach wpadała każda ze strzelonych przez GKS bramek. Brawo, brawo brawo!

A tak się strzelanie zakończyło.

Galeria ze spotkania dostępna TUTAJ.

Brak komentarzy

// Zachód na Piaskach (08.08.2010r.)

9/08/2010

Niedzielny wieczór, wszyscy już śpią. Tylko nie dwóch dzielnych wojowników w Golfie bez lewego światełka (i parunastu innych osób), którzy niestrudzenie pokonali 15km, aby sfotografować słońce za elektrownią. Niestety, słońce schowało się duuuużo przed elektrownią, a poza tym było pełno badyli. Wojownicy pokonani wrócili do domu (lub pojechali na szejka do MC).

Wszystkie trzy ustrzelone Falconem.

Brak komentarzy