GKS notuje świetny początek 2012 roku! 7 punktów po trzech meczach? I to wcale nie przeciwko jakimś ogórkom.
Brawo dla zawodników za walkę i ambicję (coś, czego brakowało w ostatnich sezonach), brawo dla trenera za odważne decyzje. Niestety, brak braw dla kibiców, którym nie chce się ruszać z domu na mecz swojej drużyny.
Kilka klatek z tego meczu:
To braterska więź ta która łączy serca te,
To jest nasza duma i nasz honor GKS!(?)?
Warto mieć pasję. Warto podążać za tą pasją. Warto też otaczać się ludźmi, którzy rozumieją naszą pasję. Z którymi można o niej pogadać, którzy nie kręcą głową z politowaniem, gdy okazuje się, że w środku tygodnia wychodzisz na cały dzień z domu, żeby ją realizować. Taaak. To jest świetne uczucie. I bardzo się cieszę, że żyję w takim otoczeniu. Że moja rodzina nie ogranicza mnie i mojej pasji. Że żyjąc na ?emigracji? znajdzie się ktoś, z kim można pasję dzielić czy to w rodzinnym mieście, czy w odległości *set kilometrów od niego. SUPER! Wszystkim, których mam przy sobie serdecznie dziękuję! :-)
A poniżej mały wynik realizacji tej pasji. GKS ? Górnik 1:1 (ale warto było pojechać do domu).
Takie mecze zawsze elektryzują. Muszą. Do Bełchatowa przyjeżdża życiowy partner naszego rywala.
Na trybunach cały mecz atmosfera dosyć napięta. Kupa bluzgów, głównie ze strony przyjezdnych, ale w sumie czego się po nich spodziewać? ;-) Najzabawniejsza była dziewczynka, która przyjechała nagrywać zagrodę, i żeby pokazać swoją wrogość i alternatywność założyła kamizelkę z herbem na plecach.. Uuu.. Powiało grozą.. ;-)
Co do meczu. Typowy mecz walki (czyt. mało gry w piłkę, więcej kopania po nogach). I tutaj znowu prym wiedli goście, którzy postanowili zagrać trochę jak Korona. Spotkanie było do wygrania, bo Ruch nie pokazał nic wielkiego. Mieliśmy sytuację na 2:0, ale do karnego podszedł Dawid Nowak (dlaczego nie Grzegorz Baran?) i niestety uderzył fatalnie.
Szkoda, 3 punkty uciekły, ale przynajmniej 1 do przodu. Czas na Podbeskidzie, które wygrało kolejny mecz i będzie bardzo ciężko na ich terenie..
Poniżej kilka klatek z meczu GKS ? Ruch:
Sobota, 13:30, a więc co? Jak to co? Mecz GKS-u. Nawet nie trzeba patrzeć w terminarz.. Szkoda, że tak niewielu bełchatowian pamięta o swoim zespole.. Możemy sobie wmawiać, że 1000 ludzi więcej by przyszło na stadion, gdyby nie pora meczu, ale czy to prawda? Szkoda, że nie przekonamy się za szybko..
Ale, ale! O ile na frekwencję można (ba! powinno się) narzekać, o tyle na postawę piłkarzy już nie! To co z tym zespołem zrobił Kamil Kiereś.. z tym samym, z którym doświadczony trener (ba! selekcjoner) Paweł Janas ugrał ledwo 3 punkty, to jest coś niesamowitego. Chylę czoła przed trenerem Kieresiem, bo naprawił to co rozwalił Janas. GKS gra piłkę ładną i ofensywną. I gdyby nie wcześniejsze pomyłki sędziów, ten mecz wcale nie musiał być z serii tych o 6 punktów. Niestety był.. ale bełchatowianie udźwignęli presję tego spotkania i wygrali z Zagłębiem 2:1. Do bramki ?Miedziowych? trafiali Baran i Buzała. Honorowe trafie nie dla gości zdobył Patryk Rachwał (ładna bramka i bardzo fajnie zachowanie po jej zdobyciu, szczerze? nie spodziewałem się po nim takiej reakcji.. chyba, że nadinterpretowuję?)
Poniżej kilka klatek poglądowych z tego spotkania.
.. na stadion w Bełchatowie.
Niesamowite, tyle się w ciągu tych kilku miesięcy pozmieniało, że aż nie ogarniam. ;)
Ale mniejsza z tym. Wczoraj GKS pokonał Podbeskidzie 6:0, a hattricka zdobił Jacek Popek. 6:0 to chyba najmniejszy wymiar kary jaką mógł GKS wymierzyć przyjezdnym. Torfiorze grali po profesorsku, ale prawdziwą wartość zespołu poznamy dopiero w pojedynkach z klasowymi zespołami. Najbliższa okazja już w poniedziałek 15. sierpnia. GKS ? Lech! OBECNOŚĆ OBOWIĄZKOWA!
A tymczasem zapraszam do obejrzenia kilku klatek z meczu GKS ? Podbeskidzie:
Z dachu Renomy we Wrocławiu. Pierwsze dwa robione Canonem 5d mkII, 24-70 (słiiiiiiiiiiit;)) i błyskane YN-560 z filtrem Full CTO. Następne dwa to już mój aparat i obiektyw i taka sama lampka. A ostatnie dwa bonusowe to zdjęcia z Canona ale zrobione przez ?żonę brata mojej przyszłej żony?? ;]]]]]
Pozdro!